Największa baza polskich dziewczyn gotowych na sex przez telefon!



Tag Archives: poradnik

W dzisiejszym artykule podajemy listę i opisujemy najłatwiejsze pozycje seksualne. Zapraszam do lektury.

Dzisiejszy artykuł kierujemy do tych, którzy lubią się kochać często, ale nie lubią się przy tym przemęczać. To nie znaczy, że są to lenie lub osoby słabe fizycznie. Są to propozycje dla tych, którzy padają z sił po pracy, ale mają ochotę na odprężające, rozluźniające igraszki. Są to też pozycje, które zapewnią nizapomniane wrażenia wzrokowe oraz doznania erotyczne. Tak więc poniżej znajdzecie listę najłatwiejszych pozycji seksualnych. Myślę, że każdy znajdzie dla siebie coś ciekawego co wywieje nudę z sypialni.

Najłatwiejsze pozycje seksualne

Pozycja huzarska. Taką nazwę nadali tej pozycji oficerowie armii austro-węgierskiej. Ponoć bardzo ją lubili. Kobieta kładzie się w niej na plecach, a partner zasiada przed nią. Partnerka unosi wysoko nogi i zakłada na ramiona partnera. Prawdopodobnie upodobanie do tej pozycji przez oficerów austrowęgierskich wzięło się stąd, że w tej pozycji dochodzi do głębokiej penetracji. Co jest ważne dla lubiących swą władzę oficerów. Dodatkowo partner może tak ułożyć biodra i nogi partnerki, by perfekcyjnie dopasować penisa do pochwy. Panowie z reguły podczas seksu w tej pozycji szybko szczytują, wręcz przeciwnie jest u pań. Z tego powodu ważne jest, by partner postarał się podczas gry wstępnej, by ona była makasymalnie podniecona.

Pozycja na pieska. Jest to pozycja pierwszego wyboru dla par, które chcą zacząć się kochać od tyłu. Dzieje się tak, gdyż ta pozycja jest niezwykle prosta i nie wymaga super kondycji fizycznej. Partnerka klecząc pochyla się do przodu opierając się na łokciach lub dłoniach. Partner zaś klęka za partnerką wprowadzając penisa do pochwy. Cała kontrola nad przebiegiem stosunku należy do mężczyzny. Głębokość penetracji w tej pozycji zależy od wysokości ułożenia pośladków partnerki. To wspaniała pozycja dla facetów, którzy lubią damskie pośladki. Dodatkowo w tej pozycji partner ma wolne ręce i często wykorzystuje je do ugniatania pośladków, delikatnych klapsów, pieszczenia piersi czy stymulacji łechtaczki.

Pozycja misjonarska. Ta pozycja jest najpopularniejszą pozycją. Posiada też wiele zalet. Należy do nich z pewnością łatwość, nie jest wymagająca pod względem fizycznym, gwarantuje kontakt wzrokowy i doznania wizualne, co może dodatkowo podniecać. Ponadto para może się do siebie przytulać, pieścić, itp. W podstawowej wersji pozycji misjonarskiej kobieta leży na plecach z wyprostowanymi i lekko rozszerzonymi nogami. Mężczyzna leży na niej wprowadzając członka do pochwy. To on kontroluje przebieg wszystkich zdarzeń. Pozycja jest idealna dla panów, którzy lubią dominować albo aktualnie mają na to ochotę i dla pań, które lubią być zdominowane lub aktualnie mają na to ochotę. Kobieta ma też jednak trochę do powiedzenia. Może przyciągnąć nogi do klatki piersiowej lub położyć na ramionach partnera. Zaleca się to paniom, które aktualnie mają ochotę na głęboką penetrację.

Pozycja struna. Jest to pozycja dla par, w których mężczyzna jest stosunkowo lekki. W przeciwnym wypadku odpuśćcie sobie, bo możecie zapomnieć o przyjemności. Partnerka kładzie się na brzuchu, a partner na jej plecach. Podczas zbliżenia oboje są wyprostowani jak struny w gitarze. Warto pod miednicą ukochanej umieścić poduszki. Im wyżej uniesiona będzie miednica partnerki tym głębsza będzie penetracja i ciekawsze mogą być doznania.

Pozycja łyżeczki. Jest to wygodna i intymna pozycja. Kobieta leży na boku z lekko uniesioną górną nogą. Może to nastąpić przez lekkie zgięcie w kolanie i oparcie na dolnej nodze. Pośladki ma lekko wypięte. Partner kładzie się od strony pleców partnerki, również na boku. Mężczyzna wprowadza penisa do pochwy od tyłu. W tej pozycji jest mały zakres ruchów. Z tej pozycji warto skorzystać z miłości w tej sytuacji, gdy chcecie sobie okazać czułość. Warto namówić partnera do stymulacji piersi i łechtaczki partnerki. Mężczyzna może także całować kark i plecy kobiety oraz bawić się jej włosami. To pozycja zdecydowanie dla par, które lubią kochać się długo i nie spieszą się nigdzie. Regulacja tempa i pchnięć może nastapić poprzez uchwyt pośladków partnerki przez partnera.

Powyżej opisałem łatwe i popularne pozycje do miłosnych igraszek. W dalszej części artykułu zajmę się również prostymi, lecz mniej znanymi lub popularnymi pozycjami. Sprawiają one równie dużo przyjemności co pozycje wcześniej opisane, a myślę, że to jest najważniejsze w seksie. Musimy czerpać z niego przyjemność, odprężenie i satysfakcję.

Pozycja na stojąco. Kobieta staje tyłem do mężczyzny opierając się o ścianę lub szafę. Partnerka wypina lekko pośladki w kierunku partnera. Mężczyzna wprowadza członka od tyłu stając za partnerką. Ta pozycja pozwala na głęboką penetrację. Dla faceta ważne w niej mogą być również wrażenia wizualne w postaci krągłej pupy partnerki. Pozycja jest urozmaiceniem i jest łatwa.

Pozycja na stojąco tylna z oparciem. Kobieta opiera się rękami o skraj łóżka lub jakiś mebel stojąc tyłem do mężczyzny. Jej tułów i nogi tworzą więc kąt prosty lub zbliżony do prostego. Partner wprowadza członka do pochwy od tyłu. Ta pozycja jest urozmaiceniem pozycji na pieska. Kobiecie łatwiej jest utrzymać równowagę podczas energicznych i rytmicznych pchnięć partnera. W tej pozycji następuje silna stymulacja przedniej ściany pochwy wraz z punktem G. Gwarantuje ona zatem intensywne doznania, które może partnerka regulować zmieniająć pozycję bioder. Zwierając nogi kobieta zwęża pochwę, co daje mężczyźnie intensywniejsze wrażenia i większe doznania.

Pozycja seksowne V. Jest to modyfikacja pozycji huzarskiej. Partnerka siada w niej na krawędzi biurka lub innego mebla. Partner zaś unosi jej nogi i opiera na swoich barkach. Aby zachować równowagę kobieta oplata rękoma szyję partnera. Elementem dającym dodatkowe wrażenia dla mężczyzny może być to, iż może on trzymać partnerkę za pośladki. Może też je z wyczuciem ściskać i masować. Dla pań ważne jest iż w tej pozycji kochankowie patrzą sobie w oczy, mogą też się całować. Tak więc partnerzy mogą poczuć swoją bliskość. W tej pozycji wagina jest w całości odsłonięta, co ułatwia znacząco wprowadzenie członka do pochwy. Następuje głęboka penetracja a więc również większe doznania.

Pozycja szpilka. Partnerka leży na brzegu łóżka. Nogi ma wyprostowane oparte na ramionach i plecach partnera. Partner stoi przed partnerką. Podczas penetracji kładzie dłonie na udach partnerki. Od niego zależy tempo i głębokość pchnięć. Ta pozycja zapewnia bardzo głęboką penetrację i niesamowite doznania obojgu partnerom.

Pozycja bogini. Tą pozycję bardzo lubią panie. Umożliwia ona dotyk i namiętne pocałunki. Jest idealna dla namiętnych kochanków. Kobieta leży na plecach mając podkurczone i przylegające do klatki piersiowej nogi. Są one złączone ze sobą. Mężczyzna klęka przed partnerką i wprowadza penisa do pochwy. Podczas tej czynności cały czas podtrzymuje nogi kochanki i dba o to, by jej stopy opierały się na jego klatce piersiowej.

Pozycja sroczka. Tym razem to mężczyzna siedzi na przykład na krześle. Kobieta siada na nim oplatając szyję rękami. W tej pozycji to kobieta dominuje. To ona decyduje o głębokości i prędkości penetracji. Porusza się w górę i w dół po osi penisa. Partner również  ma pewne pole manewru. Może odchylić się do tyłu i wesprzeć się na rękach. W tej pozycji nie mamy za dużej możliwości ruchu, ale jest ona ekscytująca, gdyż zapewnia partnerom bliskość. Partnerzy mogą obserwować się nawzajem. Widok nagich ciał obserwowanych wzajemnie bywa niezmiernie podniecający. Dodatkowo można się namiętnie całować, zmysłowo miziać po plecach.

 

Artykuł powstał dzięki portalowi 18 nstka

 

Regularnie uprawiać seks – W dzisiejszych czasach seks jest „w modzie”. Czy rzeczywiście jest to tylko moda i źródło przyjemności czy może dodatkowo kosmetyk, a nawet lek? Jaki wpływ ma współżycie na nasz organizm? Czy oddziałuje pozytywnie na zdrowie fizyczne i psychiczne? Przekonajmy się.

Regularnie uprawiać seks

Nie od dziś wiadomo, że jest to jeden z najprzyjemniejszych sposobów odchudzania. Najprzyjemniejszy, a zarazem najskuteczniejszy. Dodatkowo działa jak najlepszy środek przeciwbólowy, gdyż powoduje uwolnienie endorfin przez mózg, które są naturalnymi środkami przeciwbólowymi.  Seks pomaga w zapobieganiu zawałom i udarom, reguluje ciśnienie krwi, wzmacnia nasz organizm. Wszystkie te pozytywne właściwości zostały potwierdzone przez lekarzy naukowców, w tym kardiologów, dermatologów, neurologów czy endokrynologów. Powyższe dobroczynne działania seksu to tylko początek listy, jaką można wymienić. Poniżej lista dziesięciu podstawowych korzyści wynikających z uprawiania seksu.

Seks obniża ciśnienie krwi oraz zmniejsza stres.

Naukowcy z Uniwersytetu w Szkocji przeprowadzili badania na grupie kobiet i mężczyzn pod kątem zależności między uprawianiem seksu, a radzeniem sobie ze stresem. Wyniki udowodniły, że osoby współżyjące częściej mają niższe ciśnienie krwi, a także lepsze samopoczucie. Dużo łatwiej i lepiej radzą sobie z trudnościami i wymagającymi zadaniami. Należy jednak podkreślić, że tylko osoby uprawiające sstosunek waginalny miały lepsze wyniki. Osoby uprawiające inne formy aktywności seksualnej, typu masturbacja czy petting nie reagowały lepiej niż suksualni abstynenci.

Seks leczy przeziębienie i zwiększa odporność.

Uprawianie seksu wpływa na zwiększenie się poziomu immunoglobuliny w organizmie, czyli przeciwciał. Potwierdzone zostało to przez naukowców z Uniwersytetu w Pensylwanii, którzy przebadali grupę swoich studentów. Wpierw zbadali poziom przeciwciał w ich organizmach, następnie przeprowadzili anikietę dotyczącą częstotliwości uprawiania seksu. Osoby, które współżyły średnio mniej niż raz w tygodniu (biorąc zakres miesięcznej obserwacji) zanotowano minimalnie większy poziom immunoglobuliny niż u abstynentów. Natomiast studenci, którzy uprawiali seks minimum dwa razy w tygodniu mieli przynajmniej o 30 procent więcej przeciwciał niż całkowici abstynenci tej aktywności. Wynika to z tego, że osoby współżyjące są bardziej narażone na różnego rodzaju zakażenia drogami płciowymi na co organizm reaguje zwiększoną produkcją przeciwciał. Owe przeciwciała działają również na zwykłe przeziębienie czy też grypę.

Seks wzmacnia serce.

Pewien profesor z Uniwersytetu w Anglii wraz ze swoim zespołem ujawnili, że regularna aktywność seksualna wpływa ochronnie na serce i cały układ krążenia. U osób aktywnych seksualnie zmniejsza się ryzyko chorób serca, zawału serca, a nawet udaru mózgu. Jeśli współżycie jest trzy lub cztery razy w tygodniu i dochodzi do  orgazmu to  ryzyko powyższych chorób zmniejsza się nawet o połowę.

Seks lekarstwem na bezsenność.

Orgazm wspomaga wydzielanie hormonu zwanego prolaktyną, która wywołuje senność. Dodatkowo w tym czasie organizm produkuje oksytocynę, która redukuje stres. Te dwa czynniki wpływają na lepsze zasypianie. Co ciekawsze prolaktyna jest odpowiedzialna za utrzymanie niskiego poziomu dopaminy (ta jest odpowiedzialna za podniecenie seksualne), co daje poczucie zaspokojenia seksualnego na około dwa tygodnie.

Seks wpływa na łagodzenie bólu.

Ból głowy łączony z brakiem ochoty na seks to mit. Seks działa przeciwbólowo, działa jak naturalne lekarstwo. Podczas stosunku wydzialają się undorfiny, które uśmierzają ból. Może również wpływać pozytywnie na zanik powracających jednostronnych bólów głowy.

Seks pomaga w odchudzaniu.

Pozycja tak zwana „od tyłu” pozwala mężczyźnie spalić 64 kcal, a kobiecie 42 kcal. W przypadku pozycji „na jeźdźca” mężczyźnie udaje się pozbyć około 40 kcal, a kobiecie ponad 65 kcal. Z tego wynika, że seks to nie tylko przyjemność, ale także sposób na zrzucenie zbędnych kilogramów. Im więcej włożymy wysiłku, wybierzemy pozycje wymagające większej pracy, tym więcej kalorii uda nam się spalić podczas stosunku. Jeśli kochamy się na świeżym powietrzu to jest szansa na zwiększone spalanie, bo dotleniony organizm lepiej spala tłuszcz. Ponadto może to urozmaicić seks.

Seks daje poczucie bezpieczeństwa i wzmacnia uczucie bliskości.

Seks pomaga w budowaniu więzi, poczucia bliskości oraz bezpieczeństwa. A to są ważne aspekty więzi emocjonalnej. Podczas orgazmu uwalniany jest tak zwany hormon miłości, czyli oksytocyna. To ona wpływa na przywiązanie oraz zwiększenie potrzeby bliskości oraz uaktywnia opiekuńczość. Poziom oksytocyny rośnie wraz z ilością stosunków zakończonych orgazmem.

Seks zmniejsza ryzyko wystąpienia raka prostaty.

Istnieje zależność między szansą na zachorowanie na raka prostaty, a ilością ejakulacji w życiu dorosłym. Dowodzą tego badania Uniwersytetu w Bostonie. Z badań wynika, że częsty wytrysk może zmniejszyć ryzyko zachorowania nawet o ponad 20%.
9. Seks wpływa na zdrowie kobiety.

Nie tylko mężczyźni mogą czerpać zdrowotne korzyści ze stosunków seksualnych. Podstawową zaletą uprawiania seksu jest dla kobiet ćwiczenie mięśni dna miednicy, które pomagają w odzyskaniu pełnej sprawności po porodzie, pomagają w problemach nietrzymania moczu, ale również mają wpływ na ilość orgazmów. Im lepiej wyćwiczone, tym łatwiej o dobry orgazm. Seks wpływa zbawiennie również na zespół napięcia przedmiesiączkowego. Dlaczego? Otóż seks powoduje zwiększenie poziomu oksytocyny (o której już wspominaliśmy), działa rozluźniająco i relaksująco, poprawia nastrój. Seks podczas menstruacji pomaga leczyć bóle miesiączkowe.
10. Seks poprawia kondycję cery i włosów.

Regularnie uprawiany seks poprawia wygląd. A wszystko za sprawą lepszego ukrwienia ciała. Stosunek sprawia, że krew krąży szybciej, naczynia się rozszerzają, a to ma wpływ na lepsze dostawanie się do organizmu tlenu i składników odżywczych. Włosy są bardziej gładkie, nabierają blasku. Stosunki seksualne powodują wydzielanie serotoniny, a ona oddziałuje na lepsze samopoczucie. To z kolei powoduje zanik szarego odcienia skóry.

Pomimo całej listy dobroczynnych zalet seksu to nie można zapominać, że jego nadmiar może wpływać na zmęczenie. Szczególnie widoczne może być u mężczyzn, u których kolejne stosunki mogą odbywać się bez wytrysku. Co może wywoływać u nich stres. Przesadna ilość stosunków może podrażniać narządy płciowe, ale to już sprawa bardzo indywidualna. Naukowcy z Uniwersytetu w New Yersey informują, że seks uprawiany trzy razy w tygodniu może wpływać na wydłużenie życia nawet o dziesięć lat.

Regularnie uprawiać seks

Lubrykanty (Żele intymne) nawilżają, a co za tym idzie zmniejszają tarcie podczas stosunku. Substancje te można stosować ze względów zdrowotnych, na przykład z powodu suchości pochwy, jak i dla urozmaicenia życia seksualnego. Na rynku mamy szeroką gamę tych produktów do wyboru. Różnią się one między sobą składem, kolorem, zapachem konsystencją, a nawet smakiem. W tym artykule znajdziecie zalety oraz rodzaje lubrykantów. Ułatwimy Wam odnalezienie najlepszego rozwiązania dla Was.

Jaki lubrykant wybrać

Głównym zadaniem żeli intymnych jest zapobieganie otarciom i podrażnieniom, które mogą powstać podczas penetracji pochwy. Zapewniają więc odpowiedni poślizg. Dodatkowo zawierają one substancje zapachowe i rozgrzewające, które pobudzają zmysły. To sprawia, że zwiększają nasze doznania i nie pozwalają popaść w łóżkową rutynę.

Stosowanie lubrykantów zaleca się głównie paniom, które cierpią na suchość pochwy. Jest to przypadłość kobiet po porodzie, karmiących piersią oraz przechodzących menopauzę. Może być spowodowana źle dobraną antykoncepcją, lekami takim jak antybiotyki czy antydepresanty oraz stosowaniem wysuszających kosmetyków i środków do prania bielizny. Zaobserwowano też przypadki, gdy ta dolegliwość pojawiała się u pań, które przechodziły duży stres lub miały zmiany hormonalne w naturalnym cyklu miesiączkowym. Jeżeli objawy nie ustępują należy udać się do ginekologa, gdyż żelami intymnymi nie wyleczymy dolegliwości, a jedynie ją zamaskujemy. Żele intymne mogą stosować spokojnie również pary, które nie mają wyżej wymienionego problemu, a chciałyby urozmaicić łóżkowe igraszki. Lubrykanty można stosować do masażu erotycznego, bo ich zapachy pobudzają zmysły. Są zalecane, jeżeli para praktykuje seks analny oraz różnego rodzaju zabawki erotyczne.

Na rynku mamy dostępne wiele rodzajów lubrykantów. Możemy wybrać naprawdę taki, który pasuje obojgu partnerom. Zaliczamy do nich:

Lubrykanty na bazie wody – ich skład złożony jest z substancji naturalnych, które są delikatne dla skóry. Te żele rzadko wywołują reakcje alergiczne oraz podrażnienia stref intymnych. Dodatkowo, w prosty sposób można się ich pozbyć z powierzchni ciała. Ich zaletą jest to, że nie obniżają skuteczności antykoncepcji przy użyciu prezerwatyw. Jednakże mogą nie wystarczyć, jeśli kobieta cierpi na suchość pochwy.

Lubrykanty na bazie silikonu – są droższe, ale zapewniają zdaniem fachowców najlepsze nawilżanie. Można jest stosować w wodzie, gdyż nie zmywają się tak łatwo. Zalecane są dla pań z suchością pochwy. Stosują je też często pary uprawiające seks analny. Wadą tych specyfików jest to, iż ciężko się zmywają i mogą pozostać w zakamarkach pochwy, co powiększa ryzyko infekcji intymnych. Odradza się również ich stosowanie razem z gadżetami erotycznymi wykonanymi z silikonu.

Lubrykanty smakowe i zapachowe – posiadają z reguły zapach owocowy na przykład marakui, wiśni czy truskawki. Ich spożycie w małych ilościach nie jest groźne dla zdrowia. Czasami są barwione. Niestety dodatkowe składniki mogą spowodować podrażnienia. Sprawdź, czy żel zawiera cukier. Jeśli tak, zalecamy pozostawić go na półce sklepowej. Dlaczego? O tym w dalszej części artykułu.

Lubrykanty hipoalergiczne – są tworzone na bazie wody. Ich skład jest prosty, pozbawiony substancji zapachowych, smakowych, konserwantów i barwników. Często posiadają składniki łagodzące i przeciwzapalne, takie jak na przykład aloes. Zalecane osobom o wrażliwej skórze, gdyż minimalizują one ryzyko alergii.

Lubrykanty stymulujące – ich skład posiada składniki rozgrzewające, chłodzące oraz wywołujące mrowienie skóry. Uwrażliwiają okolice intymne na bodźce. To zapewnia lepsze doznania podczas stosunku. Dzięki nim łatwiej osiągnąć orgazm.

Lubrykanty 2 w 1 – mają podwójne zastosowanie. Oprócz oczywistego nawilżania stref intymnych to można je stosować do masażu. Mają delikatny zapach, który pobudza zmysły.
Lubrykanty wspomagające zapłodnienie – zawierają one składniki, które wspomagają ruchliwość oraz przedłużają żywotność plemników. Są to jony wapnia i magnezu. Te składniki zwiększają prawdopodobieństwo zajścia w ciążę.

Jak już pewnie zauważyliście żeli intymnych macie dużo do wyboru. Jak się w tym wszystkim nie pogubić? Na co warto zwrócić uwagę? Otóż przede wszystkim powinniście przeczytać skład. Niestety, ale wiele substancji stosowanych przy produkcji lubrykantów powoduje podrażnienia i alergię. Odradzamy kupowanie żeli intymnych z następującymi składnikami:

Spermicide nonoxynol lubrykant -9 (N-9) – jest to silny środek chemiczny mający właściwości plemnikobójcze. Może on podrażnić ścianki pochwy i odbytu. Te podrażnienia, a nawet mikrouszkodzenia zwiększają ryzyko zakażenia chorobami przenoszonymi drogą płciową. Niezalecane są też w przypadku, gdy staramy się o dziecko.

Cukier – jest częstym składnikiem żeli zapachowych i służących również do masażu. Wadą tego składnika jest jednak to, że po przedostaniu się do pochwy tworzy idealne środowisko do rozwoju bakterii i grzybów. Tak więc wybierając lubrykant smakowy weźmy taki, który zawiera sztuczne słodziki.

Oleje – powodują uszkadzanie prezerwatyw przy kontakcie z nimi. Dodatkowo są częstą przyczyną infekcji intymnych oraz pęcherza.
Gliceryna – trudno ją wymyć z pochwy, gdyż jest ciężką substancją oleistą. To może prowadzić do drożdżycy lub infekcji pęcherza.

Skład przed zakupem warto sprawdzić z jeszcze jednego powodu. Istnieją bowiem składniki, które zwiększają doznania, właściwości nawilżające i łagodzące. Tak więc powinno ich być jak najwięcej. Są to:

Aloes  lubrykant- ma właściwości łagodzące, regenerujące, przeciwzapalne, przeciwbakteryjne oraz antygrzybiczne.
Rumianek – przeciwdziała infekcjom bakteryjnym i stanom zapalnym.
Len –  posiada właściwości nawilżające śluzówkę pochwy oraz łagodzi podrażnienia.
Pantenol lubrykant – przyspiesza regenerację oraz gojenie błon śluzowych pochwy.

Dodatkową wskazówką jest informacja na opakowaniu „unikaj kontaktu z oczami”. Nie kupuj takich żeli intymnych. Oczy są tak samo wrażliwe jak wyściółka śluzowa pochwy. Taki lubrykant może podrażnić poważnie sfery intymne. Na koniec przydałoby się, by nasz żel intymny był łatwy w użyciu. Żele w tubie mają tę przypadłość, że nigdy nie wyciśniemy ich właściwej ilości. Tak więc warto, by opakowanie było wyposażone w pompkę. Najlepiej kupować je w opakowaniach wielkości 50 – 120 mililitrów. To zapewni nam szybkie zużycie. Musimy pamiętać, że żel intymny można używać przez trzy miesiące od otwarcia opakowania. Tak więc duże opakowania mogą się zwyczajnie zmarnować. Odradzamy używanie lubrykantów przeterminowanych, gdyż zmieniają swoją konsystencję i mogą mieć nieprzyjemny zapach.